niedziela, 10 lutego 2013

do M.


Myśli­sz, że wszys­tko będzie trwać wie­cznie? Dzieciństwo, szczęście, wol­ność, przy­jaźń...? Tak nie jest...
Nie do­ce­niasz pew­nych rzeczy, bo nie do­puszcza­sz do siebie myśli, że mógłbyś kiedyś je stra­cić. Czas jed­nak to za­biera i nie wiado­mo jak bar­dzo byśmy chcieli nie wróci­my do tam­tych dni, nie odzys­ka­my osób, na których mog­liśmy po­le­gać i którzy da­wa­li nam szczęście. To był tyl­ko pe­wien roz­dział w książce zwa­nej życiem. Trze­ba przewrócić kar­tkę i czy­tać da­lej. Nie wra­cać. Nie wspo­mi­nać. Nie żyć przeszłością. Bo to niszczy te­raźniej­szość i przyszłość.
W życiu każdy ko­niec to no­wy początek.
Z cza­sem to zro­zu­miesz.

sobota, 9 lutego 2013

patrzeć z miłością...

Maleńka w końcu ma to, na co tak długo czekała. Ma swoją bajkę. I dwóch królewiczów. A właściwie Królewicza i Małego Księcia... Ale czy jest szczęśliwa? Czy to wszystko nie dzieje się za szybko?

Maleńka nigdy nie przypuszczała, że złamie wszystkie swoje zasady. Marzyła o białej sukience, o tym, że tata poprowadzi ją do ołtarza, a goście będą się bawić do białego rana. Potem dom, dzieci, wnuki... A życie, jak to życie, zweryfikowało Maleńkiej plany. Jej serce zabiło mocniej w najmniej odpowiednim momencie, dla Królewicza, kóry Królewiczem nie był. Postanowiła mimo wszystko dać temu szansę. Grubą kreską oddzielić teraźniejszość od przeszłości. Spróbować. Zrezygnować z siebie, ze swoich ambicji, ze swojego ego, ze swoich marzeń i nauczyć się BYC. Gratis dostała za to Małego Księcia, który jest dla niej lekcją życia. Lekcją... macierzyństwa. I ze zdumieniem odkryła, że obudził się w niej instynkt, że pokochała Małego Księcia i oddałaby dla niego wszystko. Teraz więc ma wszystko. Wszystkie elementy układanki są na miejscu. Zasypia i budzi się obok Królewicza, pozwala mu się rozpieszczać i dawać jej poczucie bezpieczeństwa, a usypiając Małego Księcia, czyje się wyróżniona...

Mimo to jest w niej jakiś lęk. Boi się tego wszystkiego. Są momenty, w których po prostu ogarnia ją bezsilność. Chwile, kiedy intuicja mówi, że to nie to, że Maleńka tak bardzo chce kochać i być kochaną, że wkłada ciemne okulary i nie chce widzieć. Że przegapiła coś. Że może jednak... biała sukienka jest realna. Że jeszcze nic straconego. I pomimo tych wszystkich pięknych chwil Maleńka czuje się rozdarta wewnętrznie. I najgorsze, że nie umie tego powiedzieć głośno. Nie umie przyznać się przed samą sobą, że ten związek chyba ją przerasta. Że chyba zabrnęła za daleko... A może czasem nie warto słuchać intuicji>

piątek, 1 lutego 2013

wiedzieć...

Każdy z nas powinien znaleźć równowagę:
pomiędzy naciskaniem siebie, a odpuszczeniem,
pomiędzy odpowiedzialnością za siebie, a wymówkami i lenistwem,
pomiędzy pozwoleniem, aby się samo działo, a podjęciem akcji.
 
Łatwo się zgubić i usprawiedliwić.
Łatwo obwinić innych i okoliczności.
 
Ale DUŻO ŁATWIEJ żyć gdy zrozumiesz siebie, poznasz zasady, które Tobą kierują i zaczniesz wykorzystywać je tak, aby ...
 
stać się najlepszą z możliwych wersją siebie,
wiedzieć kiedy jest czas aby samego siebie kopnąć w tyłek,
wiedzieć kiedy jest czas, aby odpuścić,
wiedzieć kiedy strach Cię zatrzymuje,
wiedzieć kiedy intuicja podpowiada,
wiedzieć kiedy się okłamujesz,
wiedzieć kiedy stajesz twarzą w twarz ze swoją prawdą...