środa, 27 lutego 2013

strzępki


Chłonę życie

Bez znieczulenia

Wykorzystuję każdą minutę

Szukając szczęścia

 

Nie słucham tego co mówią

Niech mówią

Zawsze mówią…

 

Ja…

 

Idę pod prąd

Realizując marzenia

A pod paznokciami noszę

Strzępki ekstazy

Euforię

Radość dziecka

Nie-do-opisania.

niedziela, 24 lutego 2013

koniec zimy

Jest... źle... dziwnie... nijak...

Nie tak, jak miało być.

Pobyt samej z sobą uświadomił Maleńskiej TO właśnie.

Jutro wróci i wyjścia będzie miała dwa: albo się podda zupełnie, zostawi to, co jest i zacznie od nowa, albo stawi czoła własnym demonom i zacznie walczyć.