"życie moje smak słony ma"...
162 dni...
sobota, 12 stycznia 2013
poniedziałek, 7 stycznia 2013
mentlik
Maleńka nie może znaleźć sobie miejsca. Jej jej smutno i źle. Nic nie jest proste. Tęskni. Żałuje, że skończyło się coś, co jeszcze niedawno dawało jej nadzieję. A teraz... teraz się poddała. Przegrała ze sobą. Nic nie wie, nic nie rozumie. Pozwoliła, by lęk wziął górę. Staciła siłę do walko. Wywiesiła białą flagę i ...
i własnie znów ogarnia ją złość. W głowie ma obraz Osoby, która doprowadza ją do tej wściekłości. Bo Osoba to najgorszy przejaw konformizmu. Nie walczy, a ulega. Dużo mówi, mało robi. Jest, kiedy ma interes. A potem cisza. I niewiele mówi o sobie. Jest niezdecydowana, momentami zachowuje się jak dziecko. Maleńka nie rozumie Osoby, choć się stara...
Nie, nie i nie. Maleńka ma mentlik w głowie. Naprawdę zastanawia się, po co to wszytsko. Czy nie lepiej byłoby, gdyby drogi się rozchodziły? Gdyby nie to wszystko?
i własnie znów ogarnia ją złość. W głowie ma obraz Osoby, która doprowadza ją do tej wściekłości. Bo Osoba to najgorszy przejaw konformizmu. Nie walczy, a ulega. Dużo mówi, mało robi. Jest, kiedy ma interes. A potem cisza. I niewiele mówi o sobie. Jest niezdecydowana, momentami zachowuje się jak dziecko. Maleńka nie rozumie Osoby, choć się stara...
Nie, nie i nie. Maleńka ma mentlik w głowie. Naprawdę zastanawia się, po co to wszytsko. Czy nie lepiej byłoby, gdyby drogi się rozchodziły? Gdyby nie to wszystko?
niedziela, 6 stycznia 2013
plany
Maleńka z pełnym zawzięciem przystąpiła do realizacji noworocznych postanowień.
Na początek potwierdziła kwestie rejsu: 22-29.06.2013 -> Korsyka, Elba, Sardynia
I zapisała się na półmaraton - 24.03.2013 w wielkim mieście na powitanie wiosny. Czas zacząć poważne treningi.
Na realizację nadal czekają kolejne przedsięwzięcia:
- wrześniowy rejs
- kurs sternika jachtowego
- lot paralotnią
- skok na bungee
- via ferraty
- cudowne nurkowania
- projekt mieszkania - odroczony co prawda, ale kusi ją kuchnia...
- cała masa innych rzeczy, które możnaby wymieniać i wymieniać...
Na początek potwierdziła kwestie rejsu: 22-29.06.2013 -> Korsyka, Elba, Sardynia
I zapisała się na półmaraton - 24.03.2013 w wielkim mieście na powitanie wiosny. Czas zacząć poważne treningi.
Na realizację nadal czekają kolejne przedsięwzięcia:
- wrześniowy rejs
- kurs sternika jachtowego
- lot paralotnią
- skok na bungee
- via ferraty
- cudowne nurkowania
- projekt mieszkania - odroczony co prawda, ale kusi ją kuchnia...
- cała masa innych rzeczy, które możnaby wymieniać i wymieniać...
Subskrybuj:
Posty (Atom)