Dzisiejszy post Malenka pisze na tablecie, z gory wiec przeprasza za brak polskich znakow.
Malenka jest rozlozona na lopatki przez angine i zapalenie zatok. Ma wiec tydzien wyciety z zyciorysu. Dobrze, ze tylko tydzien, bo wczoraj wieczorem ledwo zyla, a jak ja dzisiaj rano zobaczyl Kardio, to sie troche przerazil. "Angina i zapalenie zatok" - podsumowal - "Malenka, wyglada na to, ze twoj organizm w koncu sie zbuntowal, przeciwko takiemu trybowi zycia". Zalecenie - oprocz calej gamy lekow (z ktorych i tak Malenka zrezygnuje, jak tylko poczuje sie lepiej), odpoczynek. Czekaja ja wiec przymusowe wakacje. Cale 3 dni. W weekend zamierza bowiem pojechac do mariny. Bez szalenstw oczywiscie (Kardio zagrozil bowiem, ze nigdzie jej nie zabierze, jesli dalej bedzie taka uparta, no i uraczyl Malenka wykladem o wirasach i ich skutkach - bleee...), ale za to jako pelnoprawny czlonek zeglarskiej ekipy :.
niedziela, 4 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
?!
X: "Jedyna nadzieja, że nie mówisz poważnie. Zdajesz sobie sprawę, że żadne z nas nie zrezygnuje ze swoich..."
Y: "A skąd wiesz? Jak się kocha, to się priorytety zmieniają."
X: "Sam dobrze wiesz, jak to jest, kiedy jedna strona się poświęca".
Y: "Nie, nie poświęca. Dokonuje wyboru".
X: "Głupie to życie, wiesz? W jednej chwili jesteś, czegoś chcesz, o czymś marzysz i nagle..."
Y: "I dlatego ważne jest tu i teraz."
Y: "A skąd wiesz? Jak się kocha, to się priorytety zmieniają."
X: "Sam dobrze wiesz, jak to jest, kiedy jedna strona się poświęca".
Y: "Nie, nie poświęca. Dokonuje wyboru".
X: "Głupie to życie, wiesz? W jednej chwili jesteś, czegoś chcesz, o czymś marzysz i nagle..."
Y: "I dlatego ważne jest tu i teraz."
czwartek, 1 listopada 2012
Grenlandia
Postanowienie (a może marzenie?): ZOBACZYĆ GRENLANDIĘ
Obecny status: W PRZYGOTOWANIU
Grenlandia była marzeniem, skrywanym gdzieś w podświadomości, głęboko, z dala od światła dziennego. Aż pewnego dnia zaczęło się ono dobijać do drzwi. Domaga się powietrza, słońca, realizacji... To jest jak... zew. Maleńka pracuje, podróżuje, a w sercu ma coś innego. Marzenie... które nagle dominuje całe życie. Wszystko zaczyna się kręcić wokół Grenlandii. I choć Maleńka zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwa wyprawa, że może się zdarzyć wszystko - pragnienie zimnego lądu jest tak silne, że jest gotowa zaryzykować.
Ten, kto ryzykuje, ten żyje naprawdę.
Maleńką czeka teraz dużo pracy - raz, że taka wyprawa będzie wymagała dość sporo nakładów finansowych, co oznacza, że Maleńka będzie musiała wziąć dodatkowe zlecenia na tłumaczenia albo poszukać sobie jakiejść dodatkowej pracy na weekendy, a dwa - czas doskonalić umiejętności: musi jak najszybciej wypływać pod żaglami jeszcze 120 h, żeby móc ukończyć kurs sternika jachtowego, a potem popływać z najlepszymi, doskonaląc swoje umiejętności. Zdecydowała również, że konieczne będzie zrobienie kursu nurkowania pod lodem - nie odmówi sobie przecież tej przyjemności na Grenlandii :) Trzy - logistyka. Bilety lotnicze, rezerwacje, czartery łodzi - to wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
Z każdą chwilą, z każdą podjętą decyzją, Maleńka czuje coraz wyraźniej zapach zimnego grenlandzkiego powietrza...
Obecny status: W PRZYGOTOWANIU
Grenlandia była marzeniem, skrywanym gdzieś w podświadomości, głęboko, z dala od światła dziennego. Aż pewnego dnia zaczęło się ono dobijać do drzwi. Domaga się powietrza, słońca, realizacji... To jest jak... zew. Maleńka pracuje, podróżuje, a w sercu ma coś innego. Marzenie... które nagle dominuje całe życie. Wszystko zaczyna się kręcić wokół Grenlandii. I choć Maleńka zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwa wyprawa, że może się zdarzyć wszystko - pragnienie zimnego lądu jest tak silne, że jest gotowa zaryzykować.
Ten, kto ryzykuje, ten żyje naprawdę.
Maleńką czeka teraz dużo pracy - raz, że taka wyprawa będzie wymagała dość sporo nakładów finansowych, co oznacza, że Maleńka będzie musiała wziąć dodatkowe zlecenia na tłumaczenia albo poszukać sobie jakiejść dodatkowej pracy na weekendy, a dwa - czas doskonalić umiejętności: musi jak najszybciej wypływać pod żaglami jeszcze 120 h, żeby móc ukończyć kurs sternika jachtowego, a potem popływać z najlepszymi, doskonaląc swoje umiejętności. Zdecydowała również, że konieczne będzie zrobienie kursu nurkowania pod lodem - nie odmówi sobie przecież tej przyjemności na Grenlandii :) Trzy - logistyka. Bilety lotnicze, rezerwacje, czartery łodzi - to wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
Z każdą chwilą, z każdą podjętą decyzją, Maleńka czuje coraz wyraźniej zapach zimnego grenlandzkiego powietrza...
Subskrybuj:
Posty (Atom)