poniedziałek, 13 sierpnia 2012

symfonicznie...

..."Proza życia to przyjaźni kat pęka cienka nić
telewizor meble mały fiat oto marzeń szczyt
hej prorocy moi z gniewnych lat obrastacie w tłuszcz
już was w swoje szpony dopadł szmal zdrada płynie z ust"...
                                                                                /Perfect - Nie płacz Ewka/

Maleńka odgrzebała stare płyty... "Prefect symfonicznie"... same pozytywne wspomnienia... Szczeniackie lata... Aj... :)

http://www.youtube.com/watch?v=m54WNWCUAE8&feature=player_embedded

czwartek, 9 sierpnia 2012

spacer wieczorową porą...

Maleńka postanowiła wrócić wczoraj do domu na piechotę. Ot, taki spacer w piekny, sierpniowy wieczór. Szła więc powoli, obserwując. Wielkie miasto w okresie wakacyjnym jest dośc spokojne. Monotonne, można by rzec. Pustki w przejeżdżających tramwajach, pustki w sklepach i na ulicach... Względna cisza... Maleńka napwała się taką chwilą...

wtorek, 7 sierpnia 2012

"żyj, póki możesz, bo tak młoda nie bedziesz już nigdy"

Dzień spotkań. I rozmów. Tych ważnych. Decydujących. Kształtujących życie na najbliższe miesiące. Maleńka ma mieszane uczucia. I chyba się boi. A może to nie strach?

Maleńka miała dziś pierwsze spotkanie z Panią Bliźnięta. I nie było to łatwe... Nastapi w najbliższym czasie zupełne przeorganizowanie jej obowiązków i zadań. I będzie to wymagało od niej ogromnej mobliności. Bo w poniedziałek może być w wielkim mieście, a we środę na drugim końcu kraju. Potencjał, perfekcjonizm i spryt - to zadecydowało, że wybór padł na Maleńką. Czeka ją kontakt ze specyficznym gronem odbiorców. Będzie przekazywała im wiedzę. Konkretna wiedzę. B2B. I nie może powiedzieć, że się nie cieszy, bo zawsze to cos nowego, rozwijającego i pozwalającego na zawodową realizację. A mimo to ma obawy, czy sobie poradzi...

A co do rozmowy z Panią Bliźnięta - są pytania, które, zdaniem Maleńkiej, nie powinny nigdy paść, a które tylko kobieta może zadać kobiecie. Do tych pytań zalicza się pytania o związek, ewentualne małżeństwo i macierzyństwo. Maleńkiej wydaje się, że to sprawa całkowicie prywatna, indywidualna, która nie powinna miec wpływu na plany zawodowe. Czy kobieta realizująca się na polu rodzinnym jest gorszym pracownikiem? Czy bycie matką skreśla mobliność? Mimo to takie pytania są normą, wpływają na decyzyjność i obiektywizm. Maleńka wyszła więc mocno zniesmaczona...